Ciekawe dodatki do diety – kiełki

Coraz większa liczba sklepów ma w ofercie kiełki różnych roślin. Warto je włączyć do diety jako kolorowy, pełen witamin i mikroelementów dodatek.

Jeśli będą się cieszyły powodzeniem – warto zabrać się za własną hodowlę – mamy pewność, że kiełki są świeże i  mają najwięcej wartościowych substancji. Do kiełkowania używamy tylko nasion przeznaczonych do tego celu (dostępne w sklepach ze zdrową żywnością i większych marketach ogrodniczych), a nie nasion do hodowli gruntowej, gdyż te drugie są zaprawiane szkodliwymi substancjami chemicznymi.
Nasionka namaczamy na kilka (w przypadku dużych i twardych - kilkanaście) godzin w letniej, przegotowanej wodzie i wysiewamy do naczynia, w którym będą kiełkować. Na początek wystarczy zwykły słoik z gazą. Kiełki lubią wilgoć (ale nie mogą leżeć w wodzie,  przepłukujemy 2-4 razy dziennie), półcień, dużo tlenu  i pokojową temperaturę (optymalnie 18- 22 st.). Inne metody to hodowla na sitku, w lnianym woreczku, na talerzyku wyłożonym watą lub ligniną
 Na rynku dostępnych jest też kilka rodzajów  kiełkownic, które ułatwiają kiełkowanie zwłaszcza małych, zielonych kiełków, które do wzrostu potrzebują więcej światła. Pojemniki z dziurkami lub odpływem stawia się jedne na drugich, co pozwala zaoszczędzić miejsce.     
Gotowe kiełki można dodawać do kanapek, wrzucać pod koniec gotowania do zup i zapiekanek, siekać do sałatek. Podgotowania lub podduszenia wymagają kiełki  roślin strączkowych. Skiełkowanie skraca czas ich gotowania i sprawia, że są lżej strawne. Z ugotowanych kiełków soczewicy lub ciecierzycy można zrobić pyszną pastę – wystarczy dodać oliwę, kminek i trochę soli.

2009-09-16