Poziom testosteronu, hormonu męskości, znacznie się obniża, gdy mężczyzna zostaje ojcem. Im bardziej angażuje się w opiekę nad swoim dzieckiem - zmienia pieluchy, bawi się z niemowlęciem, śpiewa mu kołysanki, tym mniej testosteronu w jego organizmie.
Oznacza, to, że ciało mężczyzny wypracowało system hormonalny, który pozwala przystosować mu się do roli taty, kiedy tylko urodzi się dziecko. To odkrycie jest tłumaczone przez naukowców w następujący sposób: w ciele mężczyzny rozwinął się układ hormonalny, który pomaga im przystosować się do nowej roli. Uczone głowy dowodzą także, że nie tylko hormony mają wpływ ma zachowanie mężczyzn, ale działania przez nich podejmowane wpływają na poziom hormonów. Dodają również, że to znak, iż kobieta powinna otrzymywać pomoc w opiece na nowonarodzonym maleństwem od swojego partnera.
Prorodzinny tatuś
Naukowcy podkreślają, że tata z mniejszym poziomem testosteronu jest bardziej wrażliwy na sygnały od swojego dziecka, a mniej skłonny na rozglądanie się za innymi kobietami. Jest bardziej chętny ku ustabilizowanemu życiu rodzinnemu, co u wielu zaangażowanych tatusiów owocuje poczęciem następnego dziecka. Nie oznacza to więc spadku męskiego libido.
Pokazały to wyniki pierwszego dużego badania na ten temat obejmującego mężczyzn w momencie, gdy byli singlami, bezdzietnymi mężami oraz kilka lat po tym, jak zostali ojcami. Badanie przeprowadzili amerykańscy naukowcy z Narodowej Akademii Nauk.
Badanie wykonano w kilku celach: aby zrozumieć biologię ojcostwa, wpływ hormonów na mężczyzn, a nawet zrozumieć, jak to się dzieje, że niski poziom testosteronu oznacza mniejsze ryzyko zachorowania na raka prostaty.
Inne badanie wykazało, że u mężczyzn po rozwodzie poziom hormonów znów osiąga wyższy poziom. Wyższy testosteron mają również mężczyźni samotni lub Ci, którzy nie są aktywnymi ojcami.
Źródło: The New York Times
2011-09-19
Zobacz: O tacie, który został w domu, Męskie gotowanie, Tata i zawał





