Gdy na świat przychodzi pierwsze dziecko, mama stara się je chronić przed kontaktem z osobami, które mogłyby je zarazić jakąś infekcją.
Jeśli maluch spędza pierwsze lata życia w domu i rzadko kontaktuje z rówieśnikami to zapewne nie ulegnie żadnym chorobom.
Dzieci zaczynają jednak chodzić do żłobka czy przedszkola, a jest to początek najróżniejszych infekcji. Dzieci zarażają się od siebie nawzajem. Organizm kilkulatka musi nauczyć się radzić sobie z atakiem bakterii i wirusów, a nic tak nie ćwiczy odporności jak właśnie chorowanie.
Niemowlę posiada przeciwciała, nabyte od mamy w czasie ciąży. Przeciwciała skutecznie chronią bobasa w pierwszym etapie jego życia. Jedak moc tej wrodzonej odporności stopniowo słabnie i w pół roku po urodzeniu wygasa. Dlatego warto karmić dziecko piersią. Dzięki karmieniu piersią malec jest bardziej odporny, a jeśli choroba zaatakuje - bobas szybciej wraca do zdrowia.
Zainfekowany chorobami przedszkolak to na pewno bolesne doświadczenie dla rodziców, jednak przedszkolak jest przystosowany do tego, żeby bez trudu poradzić sobie z zapaleniem gardła czy ucha. Jesli jednak w tym czasie rodzi się drugie lub kolejne dziecko?
Wspominaliśmy już o zaletach karmienia dziecka piersią. Jeśli jednak karmienie piersią z okreslonych powodów jest niemożliwe, to warto zadbać o to, by dziecko dostawało mieszankę mleczną wzbogaconą prebiotykami, które mają korzystny wpływ na pracę układu odpornościowego.
W czasie rozszerzania diety należy zadbać o to, by w menu bobasa nie zabrakło odpowiednich warzyw i owoców - źródła naturalnej witaminy C - a także kaszek wzbogaconych witaminami i mikroelementami (witaminy z grupy B, cynk, żelazo). Starsze niemowlę może jeść jogurt naturalny zawierający żywe kultury bakterii.
Dla dziecka najlepsza jest dieta zróżnicowana w zdrowe i smaczne produkty typu kasze, pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, owoce i warzywa, czy pozbawione ości mięso ryb. Organizm dziecka potrzebuje stałych dostaw witamin i minerałów.
2009-07-10





